Homilia o. Sebastiana o modlitwie Ojcze nasz
Data publikacji: wtorek, 23-06-2026
Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie!
Gdy Jezus uczy nas mówić: „Ojcze nasz, któryś jest w niebie”, objawia nam serce Boga. Bóg nie jest jedynie naszym Stwórcą – jest naszym kochającym Ojcem. Przez chrzest stajemy się Jego dziećmi. Święty Augustyn przypomina, że Chrystus jest Synem z natury, natomiast my stajemy się synami i córkami dzięki łasce. Dlatego każda Msza Święta jest rodzinnym spotkaniem, podczas którego dzieci Boże przychodzą do stołu Ojca.
Kiedy modlimy się: „Święć się imię Twoje”, prosimy, aby imię Boga było otaczane czcią w naszym życiu. Imię Boga jest już święte, lecz modlimy się, aby Jego świętość była widoczna poprzez nasze postępowanie. Jezus mówi w Ewangelii według św. Mateusza: „Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5,16). Każdy akt miłości, przebaczenia i miłosierdzia staje się sposobem uwielbiania Bożego imienia. Eucharystia jest najwyższym aktem uwielbienia Boga, ponieważ podczas Mszy Świętej Chrystus składa Ojcu doskonałą ofiarę chwały i dziękczynienia.
Kiedy modlimy się: „Przyjdź królestwo Twoje”, prosimy, aby Chrystus królował w naszych sercach. Królestwo Boże nie jest jedynie rzeczywistością przyszłości – zaczyna się tam, gdzie Jezus jest przyjęty.
Jezus mówi: „Królestwo Boże jest pośród was” (Łk 17,21). Każda Eucharystia urzeczywistnia Królestwo, ponieważ sam Król staje się obecny pośród nas. Gdzie jest Chrystus, tam jest Królestwo. Każda Komunia Święta powinna czynić nas ambasadorami tego Królestwa poprzez miłość, miłosierdzie, sprawiedliwość i pokój.
Kiedy modlimy się: „Bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi”, jednoczymy się z posłuszeństwem Jezusa. W Ogrójcu Jezus modlił się: „Nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie” (Łk 22,42). Wolą Ojca jest zbawienie wszystkich ludzi, wiara w Jego Syna i świętość każdego człowieka. Każda Msza Święta jest szkołą posłuszeństwa, ponieważ jednoczymy nasze życie z doskonałą ofiarą Chrystusa. Kładziemy na ołtarzu nasze radości, cierpienia, sukcesy i porażki, ofiarując je Ojcu.
Następnie dochodzimy do serca tajemnicy Eucharystii: „Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. Ta prośba ma znacznie głębsze znaczenie niż tylko prośba o pokarm materialny. Przypomina mannę, którą Bóg dawał Izraelitom na pustyni. Każdego ranka lud zbierał mannę. Nie można było jej gromadzić na przyszłość, ponieważ Bóg chciał nauczyć swój lud codziennej zależności od Niego. Mojżesz wyjaśnił znaczenie manny słowami: „Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Pana” (Pwt 8,3).
Zauważmy, że Bóg karmił swój lud zarówno chlebem, jak i swoim słowem. Kościół kontynuuje ten wzór także dziś. Podczas każdej Mszy Świętej jesteśmy karmieni przy dwóch stołach: stole Słowa Bożego i stole Eucharystii. Najpierw słuchamy Pisma Świętego. Następnie przyjmujemy Ciało i Krew Chrystusa. Słowo oświeca nasze umysły, a Eucharystia karmi nasze dusze.
Jezus objawia, że to właśnie On jest wypełnieniem symboliki manny. Mówi: „Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął” (J 6,35). Idzie jeszcze dalej: „Chlebem, który Ja dam za życie świata, jest moje ciało” (J 6,51). Manna podtrzymywała Izraela podczas wędrówki przez pustynię. Eucharystia podtrzymuje nas w naszej drodze do nieba. Manna przestała spadać, gdy Izrael wszedł do Ziemi Obiecanej. Podobnie Eucharystia umacnia nas, aż wejdziemy do Królestwa Niebieskiego i ujrzymy Boga twarzą w twarz.
Dlatego Kościół zachęca do częstego przyjmowania Komunii Świętej. Tak jak Izrael potrzebował manny każdego dnia, tak chrześcijanie potrzebują Chleba Życia. Powinniśmy odczuwać głód Eucharystii. Powinniśmy także pragnąć Słowa Bożego. Chrześcijanin, który przyjmuje Komunię Świętą, ale zaniedbuje Pismo Święte, jest duchowo niepełny. Ten sam Chrystus, który przemawia w Ewangelii, jest Chrystusem, który karmi nas w Eucharystii.
Następnie modlimy się: „I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”.
Przed przyjęciem Komunii Świętej musimy zbadać nasze serca. Jezus mówi: „Jeśli przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski” (Mt 6,14). Eucharystia jest sakramentem jedności. Nie możemy przyjmować Chrystusa, jednocześnie odmawiając przebaczenia innym. Święty Cyprian nauczał, że nie możemy prosić o miłosierdzie, jeśli sami nie okazujemy miłosierdzia. Dlatego przed podejściem do ołtarza musimy uwolnić się od urazy, gniewu i nienawiści.
Następnie modlimy się: „I nie wódź nas na pokuszenie”. Bóg nigdy nikogo nie kusi, ale prosimy Go o siłę, gdy przychodzą pokusy. Jezus mówi swoim uczniom: „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie” (Mt 26,41). Eucharystia umacnia nas przeciw pokusom, ponieważ jednoczy nas z Chrystusem. Każda godnie przyjęta Komunia Święta pomnaża w nas łaskę i pomaga zwyciężać grzech.
Modlimy się również: „Ale nas zbaw ode złego”. Wiemy, że Chrystus już pokonał grzech, śmierć i szatana. Jezus mówi: „Odwagi! Ja zwyciężyłem świat” (J 16,33). Ojcowie Kościoła nazywali Eucharystię „lekarstwem nieśmiertelności”. Przez Eucharystię Chrystus dzieli się z nami swoim zwycięstwem. Chroni nas, uzdrawia i umacnia w duchowej walce.
Na końcu wyznajemy: „Bo Twoje jest królestwo i potęga, i chwała na wieki wieków”. Po prośbie o przebaczenie, ochronę i codzienny chleb oddajemy całą chwałę Bogu. Eucharystia jest największym aktem uwielbienia Kościoła. W każdej Mszy Świętej łączymy się z liturgią nieba i głosimy, że wszystko należy do Boga.
Moi bracia i siostry, Modlitwa Pańska nie jest jedynie modlitwą do wyrecytowania. Jest drogą życia. Uczy nas, kim jest Bóg, kim jesteśmy my i jak mamy żyć. Prowadzi nas krok po kroku do Eucharystii. Ojciec nas przyjmuje. Syn nas karmi. Duch Święty nas przemienia.
Obyśmy zawsze z wiarą podchodzili do ołtarza. Obyśmy uważnie słuchali Słowa Bożego. Obyśmy przyjmowali Eucharystię z miłością i czcią. I oby każda Msza Święta pomagała nam stawać się tym, co przyjmujemy – Ciałem Chrystusa dla życia świata.
Amen.